Korytowanie i utwardzanie...
Tydzień był pracowity...oj był.
Zaczęło sie w zeszłą sobotę...9 godzin pracy i wstępnie droga wykorytowana.
Plan był taki, aby zebrac jakieś 30 cm, wyrównac płaszczyznę i następnie w dalszej kolejności wysypac kamień w celu utwardzenia drogi.
Tak więc...całą sobotę korytowaliśmy te 80mb drogi
30 cm głębokości i 3 metry szerokości.
Rezultat..zaczyna to wyglądac jak droga a skóra zeszła z szyi i twarzy...(9 godzin na wiosennym słoneczku zrobiło swoje - o tym nie pomyślałem :))
Aaaaa i odciski od łopaty :)
Ale to przecie sama przyjemnośc...robic coś dla siebie i rodzinki
Przed korytowaniem:
Zaczęło się...
I po 9 godzinach...
W poniedziałek kolejny dzień przy utwardzaniu drogi
W kilka godzin udało sie wyrównac brzegi koryta i zjechac nierówności
W czwartek dobry człowiek wysypał kamień i teraz wygląda to mniej więcej tak :
Po Świętach kolejny dzień poświęcimy na rozprowadzenie kamienia w korycie i zebranie nadmiaru ( bo chyba trochę za dużo..ale cóż darowanemu koniowi.... :) Wszak nadmiar przyda sie jeszcze. No i ciężki sprzęt bedzie mógł wjeżdzac :)
Komentarze